poniedziałek, 21 stycznia 2013

Mój dziwny dzieńń . ;**

` A więc...Dzisiaj ja skończyłam lekcje (11:20) , przyszłam ze szkoły i weszłam na kompa...
Umuwiłam się z kol. więc wyszłam i wziełam ze sobą moje "jabłuszko"* Poszłyśmy na największą i najfajniejszą górkę i ja pojechałampierwsza . Pierwsze dwa zjazdy były super . ! Zero potkięć tylko na tamtej górce się strasznie podskakuje i o to też chodzi.Wróce do tematu...
 Chciałam zjechać ale koło mnie też chciała zjechać Jula (moja kol.)Złapałam się jej i pojechałyśmy razem...
Ona spadła z jabłuszka ale pojechała dlej , na tyłku...A ja , natomiast wpadłam do jakiekoś wgłębienia i się sturlałam . ;// Potem zjechałysmy oddzielnie i ona normalnie zjechała , a ja spadłam z jabłuszka i na i przez całą tą górke turlałam się , a powinnam zjeżdżać . xdd Potem poszłyśmy na inną górkę , z której odziwo nie spadłam . xdd Ale PRAWIE walnełam w drzewo . ;** Ruciłam moje jabłuszko na taką ściane z kamieni , a potem chciałam po nie pójść , wchodziłam po jakiś drutach , i się zachaczyłam . Inie mogłam się odczepić...
Jula też nie mogła mnie odczepić , więc wpadłyśmy na pomysł żebym zdjeła kurtkę , więc ją zdjełam .
W kurtce zrobiła się dziura . xdd Potem rzucałam znowu sobie "dupolotem" jak to moja kol. mówi . xdd
Aż wkońcu się skończyło bitwą . xdd

*Jabłuszko - to narzędzie do zjeżdżania z górek w zime wygląda tak:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz